27 grudnia, 2018 | Wszystko, Wywiady

WYWIAD: SEZONOWA WYMIANA OPON W SKALI XXL

Przyjechać, zmienić, odjechać – tak w wielkim skrócie można opisać wymianę opon z letnich na zimowe w przypadku pojedynczego auta. A co, jeśli samochodów jest kilka tysięcy, należą do kilkuset firm i zlokalizowane są w różnych miejscach na terenie całego kraju? O operacyjnych i logistycznych kulisach sezonowej wymiany ogumienia w branży CFM rozmawiamy z Mariuszem Fijałkowskim, kierownikiem Działu Obsługi Kierowców w Carefleet S.A.

Wymiana opon nie zajmuje zazwyczaj dużo czasu, a jednak przedsiębiorcy coraz częściej przekazują ten obowiązek firmom z branży Car Fleet Management. Dlaczego?

Mariusz Fijałkowski: O ile w przypadku osób prywatnych wymiana opon rzeczywiście nie jest zadaniem czasochłonnym, o tyle w przypadku flot składających się z kilkudziesięciu czy kilkuset samochodów proces ten staje się wymagającym i skomplikowanym logistycznie przedsięwzięciem, zwłaszcza gdy pojazdy zlokalizowane są  na terenie całego kraju. Dlatego wiele dużych podmiotów zleca obsługę ogumienia firmom CFM, które wypracowały procesy i narzędzia pozwalające zminimalizować zaangażowanie i czas, jaki administratorzy flot poświęcają na przygotowanie sezonowej wymiany opon. Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż czołowe firmy z branży Car Fleet Management dzięki efektowi skali i długoletnim relacjom z producentami i dystrybutorami ogumienia mają znacznie lepsze ceny zakupu opon, które nie byłyby możliwe do wynegocjowania przez pojedyncze przedsiębiorstwa. To oczywiście skutkuje znacznymi oszczędnościami, zwłaszcza przy dużym wolumenie samochodów. Warto również pamiętać, że obsługa ogumienia to nie tylko sezonowa wymiana opon, ale kompleksowa usługa obejmująca także m.in. ich przechowywanie,  systematyczną  weryfikację  stanu technicznego, jak i wsparcie użytkownika pojazdu w przypadku awarii ogumienia.

Carefleet posiada obecnie w swojej flocie ponad 15 tysiący samochodów. Jak wygląda od strony logistycznej wymiana opon na tak dużą skalę?

Mariusz Fijałkowski: To rzeczywiście duże przedsięwzięcie. Czasami śmieję się, że wymiana opon w Carefleet trwa cały rok i w zasadzie… to prawda. Sama wizyta w serwisie jest już tylko wisienką na torcie – ukoronowaniem wszystkich zadań logistycznych i operacyjnych, które realizujemy przed sezonem wymiany ogumienia. Zaczynamy tak naprawdę już na początku lipca od uzupełnienia brakujących opon, które zutylizowaliśmy ze względów eksploatacyjnych, tj. gdy zostały osiągnięte graniczne wartości zużycia rowków bieżnika, bądź gdy nie nadawały się one do dalszej bezpiecznej eksploatacji z powodu różnego rodzaju uszkodzeń. Jeździmy do serwisów, kontrolujemy stan ogumienia i zbieramy dane z całego kraju, które następnie poddajemy szczegółowej analizie. Dzięki temu wiemy, ile i jakich opon potrzebujemy, aby uzupełnić brakujące depozyty. Musimy również pamiętać o nowo zarejestrowanych pojazdach, które trafiły do floty przed sezonem wymiany opon na zimowe, a które jeszcze nie posiadają na stanie stosownego rodzaju opon. Oddzielną kwestią pozostaje zabezpieczenie opon dostosowanych do pory roku dla pojazdów trafiających do floty w okresie od października do marca, ponieważ w tym czasie Carefleet gwarantuje swoim Klientom, którzy zdecydowali się na skorzystanie z usługi „serwisu ogumienia”, że odbiorą nowy pojazd od dealera już na oponach zimowych. Równie ważną kwestią co ustalenie, jakich opon potrzebujemy, jest sprawdzenie, gdzie dane auto będzie miało wymieniane opony w nadchodzącym sezonie. We wrześniu, kiedy mamy już pełne dane od Klientów, analizujemy, które pojazdy zmieniły lokalizację, w takich przypadkach zlecamy relokacje opon danego auta do odpowiedniego serwisu, w którym  będzie odbywała się ich wymiana. Dodam, że przed każdym sezonem średnio przeprowadzamy około 2 000 relokacji opon, czyli przewozimy je tam, gdzie zażyczył sobie Klient.

Gdzie fizycznie przechowywane są opony przez okres, kiedy nie są wykorzystywane? Carefleet posiada swoje magazyny, w których składuje ogumienie?

Mariusz Fijałkowski: Korzystamy z przestrzeni magazynowej serwisów oponiarskich, z którymi współpracujemy. Wiem, że niektóre firmy CFM posiadają swoje centralne magazyny, w których opony są przechowywane po sezonie, my tak jednak nie robimy. Jesteśmy przekonani, że lepiej jest zrobić 2 000 relokacji, niż dla całej floty dwa razy w sezonie dostarczać i odbierać opony z kilkuset serwisów oponiarskich w całym kraju. W naszej opinii generuje to dodatkowe koszty, a także stwarza możliwość zaistnienia pomyłek na wielu etapach tego procesu. Chcemy uniknąć takich sytuacji, dlatego opony pojazdów floty Carefleet przechowywane są w serwisach, w których jest wykonywana ich sezonowa wymiana. Dodatkowym plusem takiego rozwiązania jest to, że w przypadku awarii ogumienia mamy sprawdzony warsztat, który już dobrze zna dane auto, a i użytkownik też jest zaznajomiony z serwisem. Również w okresach przejściowych, tj. tuż przed terminem rozpoczęcia sezonowej wymiany, gdy dochodzi do uszkodzenia opon, korzystamy na tym, że mamy dostępne opony na miejscu w serwisie. Oczywiście możemy zamówić również nowe ogumienie, ale jeśli wiemy, że i tak za dwa tygodnie zostanie ono zmienione, oczywiście w porozumieniu z Klientem, zakładamy opony z przechowalni. Dzięki temu Użytkownik pojazdu nie musi dwa razy w krótkim okresie jechać na wymianę ogumienia, przez co oszczędza swój czas. Gdybyśmy przechowywali opony w centralnym magazynie, takie rozwiązanie nie byłoby możliwe. Chciałbym jeszcze dodać, że cyklicznie przeprowadzamy audyt losowo wybranych serwisów oponiarskich. Sprawdzamy miejsca, w których przyjmowani są Klienci, sprzęt warsztatowy, na którym realizowane są usługi, warunki, w jakich przechowywane są opony. Dzięki temu, jesteśmy pewni, że usługa serwisu ogumienia jest świadczona zgodnie z naszymi standardami.

Ile czasu trwa tak naprawdę sezon wymiany opon? 

Mariusz Fijałkowski: Sezon zimowy zaczynamy oficjalnie w połowie października. Wtedy już wszystkie opony znajdują się w lokalizacjach, które zażyczyli sobie Klienci. To sami Użytkownicy decydują, kiedy chcą wymienić ogumienie, sugerując się lokalnymi warunkami atmosferycznymi, ale my już od połowy października jesteśmy w gotowości. Wysyłamy wtedy do Użytkowników smsy z informacją, że mogą podjechać do wyznaczonego punktu i zmienić opony. Całą akcję kończymy z ostatnim dniem listopada. Wtedy też przystępujemy do inwentaryzacji opon letnich. Sprawdzamy, w jakim stopniu się zużyły i co musimy dokupić, aby zapewnić mobilność auta na wiosnę.

A co ze spóźnialskimi – tymi, którzy do końca listopada nie zdążyli wymienić opon?

Mariusz Fijałkowski: Z uwagi na to, że w Polsce nie ma uregulowań prawnych w zakresie obowiązku jazdy na oponach zimowych, musimy być gotowi, aby zapewnić Użytkownikowi pojazdu możliwość sezonowej wymiany opon nawet w grudniu, ponieważ faktycznie zdarza się , że nie wszyscy to robią odpowiednio wcześnie. Dzięki temu, że ogumienie cały czas znajduje się w miejscu, w którym zażyczył sobie tego Klient, jesteśmy gotowi w każdej chwili i bez zbędnej zwłoki zaprosić Kierowcę do serwisu i wymienić komplet opon.